
Jeśli pokochaliście „Flow”, musicie poznać „Małą Amelię”!
Ciepełko na sercu po seansie – gwarantowane!
I niech nie zwiedzie Was feeria barw oraz malunkowy styl animacji. To film, który – podobnie jak „Flow” – sprawi radość zarówno maluchom, jak i przyniesie satysfakcję dorosłej publiczności, bo niesie ze sobą przesłanie o wiele głębsze, niż mogłoby się wydawać...
Amelia, mała Belgijka urodzona w Japonii, nie powiedziała ani słowa i nie postawiła ani kroczku, dopóki nie skończyła dwóch i pół roku. Dopiero wizyta babci z odległej ojczyzny i związane z nią pewne nieoczekiwane zdarzenie sprawiają, że w dziewczynce rozkwita ogromne pragnienie poznawania świata tu i teraz – bez zasad, bez granic.
Tej siły już nie powstrzymacie!
Oto maleńka istotka w trybie YOLO, z turbodoładowaniem, która musi nadrobić stracony czas uczenia się życia. Każdego dnia w głowie małej Amelii, która znienacka zaczyna mówić i chodzić, kłębi się coraz więcej myśli i pytań. Kim jestem? Skąd się wzięłam? Dlaczego jest tak, a nie inaczej?
Dziewczynka rozwiewa te wątpliwości z pomocą niani, która przybliża jej japońskie legendy i obyczaje dalekiej Azji, przygotowując się do święta O-bon – gdy ożywają duchy przodków, a po wodzie pływają lampiony. Poznaje piękno otaczającej ją przyrody, zmieniającej się wraz z porami roku. Próbuje zrozumieć, dlaczego sąsiadka tak groźnie na wszystkich patrzy…
W tej poetyckiej animacji japońska kultura przeplata się z belgijską, a śmiech – ze wzruszeniem. To wizualna uczta, w której odkryjecie sens życia na nowo.
„Mała Amelia” uzyskała już nominację do najważniejszych nagród filmowego sezonu: Złotych Globów czy Europejskich Nagród Filmowych, w kategorii Najlepszego Filmu Animowanego. Trzymamy kciuki za zasłużoną nominację także do Oscarów!
Czas trwania : 1 godz., 17 min.
Gatunek : animacja
Produkcja : Francja
Reżyseria : Maïlys Vallade, Liane-Cho Han
Zwiastun :